Tak źle nigdy nie było – Minister Sprawiedliwości wywiera presję na podwładnych dyrektorach oraz stosuje system „karania” pracowników

Ostatnie miesiące 2021 roku upłynęły w wymiarze sprawiedliwości przede wszystkim pod znakiem nagród dla pracowników sądów, które zostały podzielone przez ministerstwo na kilka transz. Co ważniejsze, te środki finansowe nie są dodatkowymi, które MS wzięło z własnej kieszeni – to oszczędności powstałe w sądach na skutek zwolnień lekarskich pracowników i wakatów. O tym, że pieniądze zabezpieczano w sądach, wszyscy wiedzieli już we wrześniu. Wtedy również było wiadomo, że zmiany w wykonaniu budżetu na 2021 r. przyniosą 6% jednorazowego dodatku motywacyjnego. Z kolei w październiku trzy związki zawodowe po cichu podpisały „nieporozumienie”, z którego dla pracowników, jak widać, nie wynikało nic dobrego. Przyniosło ono jedynie plusy dla ministerstwa. Nie taka zaś jest rola organizacji związkowych i pracownicy też to zauważyli, ale „podpis” słono może kosztować, jeśli nie szanuje się pracowników, a zwłaszcza swoich członków.

Oburzenie zatem pojawiło się z wielu stron, bo tuż po „nieporozumieniu” MS uruchomiło dwie pierwsze transze (zabezpieczone już we wrześniu) z wytycznymi, które, jak się okazało, naruszają przepisy prawa, a cel takich zabiegów dla każdego stał się widoczny. Zdradzały one bowiem, że celem wytycznych jest ukaranie pracowników sądownictwa biorących udział w akcjach protestacyjnych trwających nieprzerwanie od lipca 2021 r. Wywołało to sprzeciw osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości na różnym szczeblu, a dodatkowo nałożyło ogromną presję na dyrektorów sądów, którzy sami zostali postawieni w sytuacji „musisz złamać prawo, wykonując polecenie służbowe”.

Wytyczne ministerstwa dotyczące przyznawania środków finansowych

Wspomniane nagrody miały zostać przyznane wyłącznie tym pracownikom sądów, którzy m.in. w okresie od stycznia do września, czyli przez 9 miesięcy, nie przebywali na zwolnieniu lekarskim (wliczając w to opiekę nad dziećmi) dłużej niż 15 dni roboczych. Ciśnie się na usta wręcz pytanie: a co z pandemią i prawnym wyłączeniem sądów od możliwości zamknięcia, a nawet pracy zdalnej? Czy minister uważa, że w sądzie COVID-19 nie istnieje? Nie ma wstępu? Otóż nie, pracownicy się zarażali, chorowali, do dziś wielu cierpi na zespoły chorób pocovidowych, a wielu też zmarło…

Co więcej, druga transza środków przeznaczona jest jedynie dla osób wykazujących stuprocentową frekwencję w październiku – dla ministerstwa nie ma znaczenia honorowe krwiodawstwo, urlop związany z chorobą ani izolacja spowodowana koronawirusem. W rezultacie bardzo wielu pracowników w praktyce zostało ukaranych za korzystanie z podstawowych praw, a dyrektorzy sądów zmuszeni do łamania przepisów. Ministerstwo pokazało w ten sposób, jak „docenia” pracowników, pokazało po raz kolejny lekceważenie, arogancję i pychę. Pracownicy przekonali się, czy słowa wygłaszane publicznie przez ministra są prawdziwe – i nagle okazało się, że prawda ekranu nie jest prawdą rzeczywistą, realną i odczuwalną.

Konsekwencje służbowe grożące dyrektorom sądów

W związku z przymusem przyznawania nagród dla pracowników wbrew obowiązującym przepisom prawnym na dyrektorów sądów nałożona została dodatkowa presja. Duża część z nich jest bowiem przeciwna takim niedopuszczalnym praktykom, ale w przypadku odmowy stosowania się do wytycznych ministerstwa grożą im konsekwencje służbowe – nawet w postaci utraty stanowiska. W rezultacie wiele osób zostało postawionych w sytuacji patowej, ponieważ z jednej strony nie chcą podejmować tak dużego ryzyka i narażać się resortowi sprawiedliwości, a z drugiej sprzeciwiają się jego niesprawiedliwym wytycznym.

KNSZZ Ad Rem w jednostkach objętych właściwością poradził sobie jednak z wszelkimi przeciwnościami, przywracając normalność. Skutecznie pomogły także interpelacje poselskie, dzięki którym minister odpisał – zdawkowo, ale stanowi to dowód pisemny. Nie jest łatwo realizować ustawowe prawa organizacji związkowej z takim partnerem, ale nie ma dla nas rzeczy i spraw niemożliwych do wykonania. Ciekawe, że są takie zapytania, na które minister odpowiedzi w ogóle nie udzielił… rozumiemy, że wstyd się przyznać do mówienia nieprawdy, ale czy to nie jest warunek pozyskania „rozgrzeszenia”? Odwołujemy się często do Słowa Bożego, ale to z uwagi na cytowanie tych słów podczas spotkań przez ministra czy też ogólnie prezentowane wypowiedzi, bo nie czyny.

Reakcja pracowników na wydarzenia

Początkowo wielu pracowników okazało wyraz zdenerwowania sytuacją, ale nie poddali się w walce. Pomimo wytycznych, a może właśnie dlatego cotygodniowe protesty w całej Polsce nie ustały i wsparcie dla „Czerwonego Miasteczka” nadal spływało szerokim strumieniem. Wytyczne tylko zmotywowały pracowników do trwania w proteście, bo przy takiej arogancji wobec ich ciężkiej pracy zrozumieli, że nie można już odpuścić. „Każdy kij ma dwa końce” – to ich odpowiedź na wymierzonego w nich „bata ministra”. Pracownicy nadal trwają w proteście i choćby budżet został uchwalony w kształcie, jakim jest, nie chcą się poddać bez walki i nie chcą, aby ich grupa zawodowa zniknęła z pola widzenia. Jednego zaś chcą najbardziej – pokazać ministrowi, że widzą i słyszą oraz rozumieją, co się dzieje i nie zapomną tego, co zrobili oraz czego zaniechali.

Minister Sprawiedliwości, nie podnosząc ręki za poprawkami zgłoszonymi w celu podwyższenia nam wynagrodzeń, jasno pokazał, że gwarantuje nam to samo, co poprzedni rządzący: „zero” i jedną pensję mniej miesięcznie na skutek inflacji. Pokazał właśnie, że nie tylko daje nam „minus jeden”, ale swoim lekceważącym stosunkiem do pracowników, arogancją i pychą jest o wiele gorszy. Co do nagród, część z nich odesłano, natomiast niektóre osoby postanowiły przeznaczyć je na cele charytatywne, mimo swojej niesatysfakcjonującej sytuacji finansowej. Dzięki temu pieniądze te posłużą słusznej sprawie zamiast tworzenia podziałów, co zresztą się nie udało.

Varia

Ku przypomnieniu i dla zachowania równowagi, gdyż pan minister Biblię zwykł cytować:

Piśmie Świętym pycha i wyniosłość przedstawione są jako poważne wady charakteru i grzech prowadzący do upadku:

  • „Przed porażką – wyniosłość, duch pyszny poprzedza upadek” – Księga Przysłów 16,18

Ludzie pyszni uznani są za złe towarzystwo:

  • „Lepiej być skromnym pośród pokornych, niż łupy dzielić z pysznymi” – Księga Przysłów 16,19

Pychę potępiał wiele razy Jezus Chrystus:

  • „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” – Ewangelia Łukasza 14,11

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pycha

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 − fifteen =