List do Pana Ministra

Ministerstwo Sprawiedliwości, które chwali się bogatym dialogiem ze stroną społeczną, nie ma już żadnych zahamowań i chce jak najbardziej uprzykrzyć życie i pracę pracownikom sądownictwa.
O co chodzi? Ministerstwo Sprawiedliwości nagle znalazło dodatkowe środki na nagrody. Pomyślelibyście „super!”, ale tak naprawdę nie ma się z czego cieszyć.
Mianowicie Ministerstwo wraz z informacją o tychże nagrodach przysłało również wytyczne co do ich podziału, co jest absolutnie niezgodne z prawem pracy, gdyż warunki podziału nagród powinny być ustalane ze związkami zawodowymi, a wytyczne Ministra Sprawiedliwości nie stanowią źródeł prawa powszechnego i nie mogą stanowić podstawy dla decyzji w stosunku do pracowników.
Ministerstwo podzieliło jednak przekazane środki na:
– I transza – w wysokości 750 zł brutto za okres styczeń-wrzesień 2021 roku, problem w tym, że żeby ją dostać pracownik nie mógł przebywać w tym okresie na zwolnieniu lekarskim bądź urlopie bezpłatnym więcej niż 15 dni,
– II transza – w wysokości 1385 zł brutto (czyli prawie dwa razy więcej!) za miesiąc październik 2021 roku, ale żeby ją dostać pracownik w tym okresie nie mógł ani jeden dzień przebywać na zwolnieniu lekarskim, urlopie na żądanie, urlopie bezpłatnym.
Transze te nie są w żaden sposób stopniowalne (np. proporcjonalnie do liczby dni nieobecności w pracy) i albo można je dostać albo nie. Dodatkowo nieprzyznane danej osobie środki mają zwiększać pulę środków dla tych osób, które opisane kryteria spełniają.
Jest to absolutny skandal. Zaproponowane kryteria nie opierają się na racjonalnych i ogólnie przyjętych zasadach podziału tego typu wynagrodzeń. W jaki sposób za okres 9 miesięcy nagroda jest dwukrotnie niższa niż za okres 1 miesiąca? Nadto prowadzi to w konsekwencji do paradoksalnej sytuacji, w której pracownik długotrwale nieobecny w okresie od stycznia do września, ale za to ze stuprocentową frekwencją w październiku, może otrzymać dwukrotnie większą nagrodę niż osoba chorująca jeden dzień w tym miesiącu, co zostanie jeszcze zwiększone o środki przeznaczone dla osób, które nagród nie dostały.
Jest to ewidentna próba finansowego ukarania tych pracowników, którzy w październiku uczestniczyli w protestach. Jest to też próba zastraszenia wszystkich pracowników. Przekaz Ministerstwa jest jasny: „Nie możecie chodzić na zwolnienia lekarskie!”, co w dobie pandemii coronawirusa jest tym bardziej oburzające.
Nie można się zgodzić na to, aby pracownik był karany za to, że w okresie pandemii, widząc u siebie objawy infekcji i mając na względzie bezpieczeństwo i zdrowie innych pracowników, skorzystał z urlopu na żądanie, czy wziął kilka dni zwolnienia lekarskiego bądź został skierowany na kwarantannę, co ma miejsce w przypadku oczekiwania na wynik testu na COVID.
Nie można również zapominać, że do połowy czerwca nauka w szkołach odbywała się zdalnie, co wymuszało zapewnienie opieki dzieciom. Także obecnie po rozpoczęciu nowego roku szkolnego zdarzają się szkoły, w których uczniowie po stwierdzeniu zakażenia w klasie, kierowani są na naukę zdalną lub kwarantannę, zaś rodzice muszą zapewnić im opiekę. Także w przypadku stwierdzeniu zakażenia w rodzinie wszyscy jej członkowie są poddawani obowiązkowej kwarantannie. W wielu przypadkach kwarantanny i zwolnienia covidowe wynikały z kontaktu z osobą zarażoną podczas wykonywania obowiązków służbowych. Trzeba bowiem pamiętać, że pracownicy wymiaru sprawiedliwości pracowali przez cały okres pandemii, bez prawa do pracy zdalnej.
Trzeba to powiedzieć jasno, zaproponowane przez Ministerstwo kryteria podziału i przyznawania dodatkowego wynagrodzenia doprowadzi do sytuacji, że ludzie chorzy będą przychodzić do pracy oraz zarażać i narażać inne osoby z obawy, aby nie utracić prawa do nagród, na które pracują i oczekują cały rok i które są bardzo ważnym dodatkiem do naszych głodowych pensji.
W ramach represji związkowych i karania pracowników za to, że odważyli się podnieść głowy i zawalczyć o swoje prawa, Ministerstwo chce igrać z naszym życiem i zdrowiem!
Niedoczekanie! Panie Ministrze Michał Woś, pracownicy nie są głupi i nie są stadem baranów, za jakie ich pan uważa. Pana durne wytyczne spowodowały jeszcze większy gniew na zakładach pracy i jeszcze bardziej zdeterminowały pracowników do protestowania i walki o swoje prawa. Ministrowie ciągle się zmieniają, a bez nas – pracowników sądy nie istnieją!
P.S. Na nasze podwyżki nie ma pieniędzy, ale Minister Woś wymyślił sobie zmianę godła RP. Zastanówcie się ile będzie kosztować zmiana wszystkich godeł w sądach, urzędach, szkołach, tych wszystkich pieczęci i grafik itp. Żenada.
P.S.2 Właśnie napisał do mnie pan, który nie dostanie nagrody, bo uwaga! w październiku poszedł oddać krew, co robi regularnie. Oddał już 20 litrów krwi w swoim życiu. Serio Panie Woś? Serio?!

Urszula Łobodzińska
Autorka jest asystentem sędziego.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 − three =